NYPuzzle

Statua Wolności

Z okazji Dnia Kobiet wizyta u Baby Wszechczasów – Statuy Wolności!.
Próbowałam sobie wyobrazić ją w nowojorskim metrze – skutecznie!
Otóż widzę Ms. Liberty w wagonie, w tunice i z pochodnią, być może z nieogolonymi nogami i pachami – tu i tak nikt nie zwróci uwagi, a są sprawy ważniejsze, np. wolność, równość, oświecenie.
W Muzeum Statuy bardzo fajna interaktywna atrakcja – dajesz swoje zdjęcie i wybierasz kilka skojarzeń z postacią – po czym stajesz się kawałkiem wielkiej wizualizacji w kształcie owej damy.
Z ciekawostek – blacha okrywająca postać ma grubość dwóch monet pensowych raptem, przyjechała w 300 fragmentach, w 214 pudłach – składano ją przez 4 miesiące! W środku jest pusta, a szkielet na którym się opiera i który skutecznie utrzymuje postać mimo wichrów i zmiennych temperatur wymyślił sam mistrz Eiffel.
Francuzi podarowali figurę , ale trzeba było ufundować jeszcze postument. Na ratunek przyszedł Pulitzer, który wymyślił przesprytny model – każdy mógł wpłacić najmniejszą nawet kwotę na ufundowanie podstawy, a w nagrodę jego nazwisko drukowane było na pierwszej stronie gazety The New York World. Niewiadomo było wszakże kiedy to nazwisko zostanie opublikowane więc darczyńcy wpłacali, kupowano gazetę bez opamiętania i w ciągu pięciu miesięcy cała kwota została zebrana – dwie pieczenie na jednym ogniu!
Fajnie, że jest!
A nam kobietom, życzę byśmy wszystko mogły i nic nie musiały!

Author


Avatar